+ Dodaj ogłoszenie / Zaloguj
Aktualności | Artykuły | Katalog firm | Rejestr pośredników | Kredyty hipoteczne | Projekty domów | Forum| Pomoc | Kontakt
2012-05-21 Nie będzie deregulacyjnego przełomu Nie będzie deregulacyjnego przełomu 14 maja w Ministerstwie Sprawiedliwości odbyło się spotkanie przedstawicieli środowiska rynku nieruchomości z Jarosławem Gowinem. Podczas dyskusji przedstawiciele zawodów związanych z rynkiem nieruchomości zwrócili uwagę, że bezpieczeństwo konsumentów może zapewnić tylko gruntowne wykształcenie osób zajmujących się usługami na rynku nieruchomości.... więcej »
2012-05-21 40 tys. zł dołoży państwo do budowy domu, ale nie byle jakiego 40 tys. zł dołoży państwo do budowy domu, ale nie byle jakiego Najprawdopodobniej od przyszłego roku, budując dom energooszczędny lub kupując mieszkanie w takim budynku, będzie można starać się o dopłatę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej   W grę wchodzi od 10 tys. do 40 tys. zł w... więcej »
Ostatnio na forum:

Tagi:

Południe województwa wykupuje mieszkania w Rzeszowie



W Rzeszowie świetnie sprzedają się mieszkania niewielkie, nowe i w dobrych miejscach. I - uwaga - kupują je ludzie z wydawałoby się biedniejszego południa województwa. - 60 proc. naszych klientów to ludzie z Krosna, Sanoka, Jasła - mówi prezes spółdzielni Projektant

- Jak interesy? - zapytałam kilka dni temu pędzącego ul. 3 Maja prezesa spółdzielni Projektant Adama Węgrzyna. Już szykowałam się do wysłuchania smutnej opowieści, bo zewsząd atakują nas informacje o zastoju na rynku nieruchomości, gdy usłyszałam:

- Świetnie. Nie narzekamy. Dużo budujemy i sprzedajemy. Klientów mamy zwłaszcza z Krosna, Jasła, Sanoka. Mówi się, że tam bieda, a oni w Rzeszowie kupują na potęgę - powiedział mi wtedy prezes Węgrzyn.

putBan(62);
To tendencja czy autoreklama spółdzielni?

Właściciele biur nieruchomości podkreślają, że rynek jest trudniejszy niż jeszcze w 2006 czy 2007 roku. Nieruchomości dziś nie sprzedają się tak dobrze jak wtedy. Ale są wyjątki.

- Ludzie z południa województwa kupują w Rzeszowie, bo chcą rozsądnie zainwestować pieniądze, oszczędności, pieniądze, np. zarobione za granicą. W Jaśle czy Krośnie mogliby wprawdzie kupić mieszkania nieco taniej, ale jeśli myślą o ich późniejszym wynajęciu, w Rzeszowie mogą liczyć na o wiele większe zyski - komentuje Elżbieta Gniewek-Warchoł, współwłaścicielka rzeszowskiego biura nieruchomości Certus.

Z jej obserwacji wynika, że ludzie spoza Rzeszowa, właśnie z południa województwa, chętniej kupują mieszkania nowe. Cena jest porównywalna ze starymi, ale w nowych nie ma tak wysokich czynszów jak w starszych mieszkaniach, są nowoczesne rozwiązania, jeśli chodzi o ogrzewanie.

- Rzeszów przyciąga. Jest traktowany jako miasto, które się rozwija, z którym można wiązać przyszłość. To interesuje mieszkańców innych terenów. My też to obserwujemy. Około 1/3 naszych transakcji jest zawierana z osobami z Krosna, Jasła, Sanoka. Zdarzają się też kupcy z Przemyśla, ale rzadziej - wylicza Gniewek-Warchoł.

Te tendencje obserwowane są też w innych biurach nieruchomości. Szefowa biura Willa Nieruchomości Agnieszka Woźniak oblicza, że ok. 20 proc. klientów to mieszkańcy innych części województwa.

- My mamy oferty głównie z Rzeszowa i jego najbliższych okolic. Sporo naszych klientów to ludzie biznesu, prezesi firm, którzy przyjeżdżają tu do pracy, na kontrakty i najpierw wynajmują domy czy mieszkania. A potem wielu z nich postanawia osiąść i kupić nieruchomość. Miałam takich klientów z Sanoka, Lublina. Oni chętnie kupują domy. Podobają im się tereny, mówią, że nie trzeba koniecznie stąd wyruszać w Bieszczady, wystarczy Matysówka czy Tyczyn. Podoba się im, że jest tu w miarę czysto, bezpiecznie - mówi Woźniak.

Uczelnie służą rynkowi nieruchomości

Prezes Węgrzyn przedstawia jeszcze bardziej jaskrawe dane: - Wybudowaliśmy 350 mieszkań niedaleko ul. Podkarpackiej, w niewielkiej odległości od Politechniki Rzeszowskiej. Liczyłem, że 60 proc. kupców to ludzie z Krosna, Sanoka, Jasła. Ci ludzie kupują mieszkania jedno- i dwupokojowe. Albo dla swoich dzieci, które przyjeżdżają tu na studia, albo pod wynajem dla studentów. Po prostu w ten sposób inwestują swoje pieniądze - mówi.

- Ewidentnie taką sytuację powodują uczelnie wyższe. Głównie politechnika, uniwersytet, ale też prywatne - słyszymy od prezesa Węgrzyna.

Za lokalizację trzeba zapłacić

W Rzeszowie ceny mieszkań na rynku wtórnym wahają się od 3,5 do 4 tys. zł za m kw. Trochę więcej trzeba zapłacić za bardzo dobrą lokalizację (np. rejon ul. Cegielnianej) lub ciekawe rozwiązania (np. ładne mieszkanie dwupoziomowe) - wtedy trzeba się liczyć z kwotami 5-5,5 tys. zł za m kw.

Ceny nowych mieszkań kształtują się od 3,6 do 4,5 tys. zł. za m kw. Wiele zależy od lokalizacji. A także wielkości: im mieszkanie mniejsze, tym więcej trzeba zapłacić za metr kwadratowy.

- Ze sprzedażą atrakcyjnych mieszkań, to znaczy położonych niedaleko uczelni, w centrum, i takich niewielkich, jedno-, dwupokojowych, nie ma większych problemów. Właściciel czeka na kupca najwyżej dwa-trzy miesiące - mówi Gniewek-Warchoł.

- My budujemy teraz bloki przy ul. Nowosądeckiej, na Wzgórzach Staroniwskich, przy Rymanowskiej. To będzie ok. 250 mieszkań. Właściwie na wszystkie mamy już zamówienia - podkreśla prezes Węgrzyn.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

 


Podyskutuj o tym na naszym forum nieruchomości

Na góre strony
Brak komentarzy, twój bedzie pierwszy.
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz do tego artykułu:
Nick
Tekst z obrazka: nofollow
Treść
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Mieszkaniowy.com nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
wykonano w ≈ 0.559525 sek