Mieszkań szukamy zwykle u deweloperów, w ogłoszeniach lub u pośredników. Warto zajrzeć także do nieco zapomnianych spółdzielni mieszkaniowych. Na organizowanych przez nie przetargach można znaleźć coś ciekawego.Zwykle ogłoszenie znaleźć można na korkowej tablicy w przedsionku administracji. Czasem na stronie internetowej albo w gazecie. W ostatnim...
więcej »
Z koniunktury chcą skorzystać zarówno polscy inwestorzy, jak i krajowi handlowcy. Pierwsi, inwestując coraz więcej w nowe obiekty. W tym roku łączna powierzchnia oddanych do użytku placówek tego typu wyniesie niemal 900 tys. m kw., choć w 2006 roku było to jedynie 400 tys. m kw. Natomiast handlowcy budują własne obiekty.
- Aż 2,7 mld euro wyniosła w 2006 roku wartość transakcji kupna i sprzedaży, które zawarto na rynku powierzchni handlowych - podaje w najnowszym raporcie Cushman & Wakefield. Rok wcześniej było to jedynie ok. 1,9 mld euro. - Ten rok nie powinien być gorszy od ubiegłego. Kolejne firmy inwestujące w powierzchnie handlowe chcą sprzedać swoje obiekty, ale na podawanie szczegółów jest za wcześnie. Na rynku na pewno jest bardzo gorąco - mówi Piotr Kaszyński. - Ten rok będzie rokiem sprzedaży centrów handlowych - potwierdza Agata Sekuła z firmy analizującej rynek nieruchomości Jones Lang LaSalle.
W tej branży bez wątpienia trwa boom - w największych polskich miastach tylko 0,5 proc. powierzchni nie jest wynajętych, a czynsze utrzymują się na stałym poziomie. Opłacalność inwestowania w centra handlowe określa tzw. stopa kapitalizacji. Im jest niższa, tym lepiej dla inwestora. Cushman & Wakefield podaje, że w najlepszych lokalizacjach na początku roku stopa ta wynosiła 5,5 - 5,75 proc. w porównaniu z 6,5 proc. rok wcześniej. Centra handlowe to po prostu świetny interes. Już w zeszłym roku wyczuły to takie firmy, jak AXA, GE Real Estate, WP Carey czy ING Real Estate. Pierwsza z nich kupiła za 600 mln euro obiekty handlowe od Apollo Rida.
Sprzedaż detaliczna w styczniu 2007 roku wzrosła o 16,5 proc. w porównaniu ze styczniem 2006 roku. Takiego wzrostu nie ma w żadnym kraju Europy Zachodniej, a korzystają na nim także właściciele centrów handlowych. Czynsz jest bowiem często uzależniony od wysokości obrotów najemców. - Nie ma się co dziwić, że popyt na nieruchomości handlowe także w mniejszych miastach utrzymuje się na wysokim poziomie - mówi Agata Sekuła z Jones Lang LaSalle.
Właśnie właściciel spółki Conres, która jest inwestorem centrum Millennium Hall w Rzeszowie, nie chce się pozbywać swojego obiektu. - Mimo dużego zainteresowania wielu graczy rynkowych nabyciem Millenium Hall nie rozważam sprzedania obiektu. To mój prestiżowy projekt, który w przyszłości ma szansę stać się wizytówką Rzeszowa - mówi Bogdan Pawłowski, właściciel spółki Conres. Centrum ma kosztować ok. 400 mln złotych. Jedną piątą tej kwoty wyłoży sam Conres, resztę sfinansuje z kredytów.
W wielkich miastach będzie coraz trudniej robić interesy. W Warszawie na tysiąc mieszkańców przypadało w 2006 roku 505 m kw. tego typu obiektów. Zdaniem firmy Cushman & Wakefield w 2008 r. będzie to jedynie 543 m kw. Wskaźnik dla Poznania to 500 m kw. i 941 m kw. za rok. Dla porównania: na tysiąc mieszkańców Pragi przypada obecnie ok. 510 m kw. powierzchni handlowych, a w Budapeszcie jest to 313 m kw.
Coraz więcej firm decyduje się też na sprzedanie nieruchomości, a następnie wynajęcie ich od nowego właściciela. Stawki najmu utrzymują się na stałym poziomie, a sprzedaż obiektu pozwala zdobyć środki na kolejne inwestycje. Szykują się więc kolejne transakcje. Na sprzedaż wystawione są centra należące do firmy Simon Ivanhoe, a zarządzane przez firmę Cefic. Właściciel chce zostawić sobie jedynie centra w Warszawie, w tym perłę w koronie, czyli stołeczną Arkadię. Według spekulacji rynkowych wartość transakcji i tak przekroczy 220 mln euro.
- Bacznie obserwujemy, co się dzieje na rynku. Strategia Cefica zakłada zarządzanie nie tylko centrami należącymi do naszego właściciela Simon Ivanhoe, ale także obiektami innych firm - mówi Elżbieta Dmowska-Mędrzycka, rzecznik firmy Cefic. Ta spółka zarządza obecnie siedmioma centrami Simon Ivanhoe oraz sześcioma należącymi do innych właścicieli.
Piotr Mazurkiewicz
| Brak komentarzy, twój bedzie pierwszy. | |
Pokaż wszystkie komentarze
|