14 maja w Ministerstwie Sprawiedliwości odbyło się spotkanie przedstawicieli środowiska rynku nieruchomości z Jarosławem Gowinem. Podczas dyskusji przedstawiciele zawodów związanych z rynkiem nieruchomości zwrócili uwagę, że bezpieczeństwo konsumentów może zapewnić tylko gruntowne wykształcenie osób zajmujących się usługami na rynku nieruchomości....
więcej »
Najprawdopodobniej od przyszłego roku, budując dom energooszczędny lub kupując mieszkanie w takim budynku, będzie można starać się o dopłatę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej W grę wchodzi od 10 tys. do 40 tys. zł w...
więcej »
Rząd planuje, aby w przyszłym roku rozszerzyć grono beneficjentów programu "Rodzina na Swoim" o osoby prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe, czyli tzw. singli. Forsowana przez rządzących ustawa wprowadza jednak szereg dodatkowych ograniczeń. Czy więc single znajdą w 2011 roku wymarzone mieszkania, w których zakupie pomoże budżet państwa?
Bez wątpienia sztuka to będzie niełatwa. Wraz z rozszerzeniem programu o osoby prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe rząd w projekcie zmiany ustawy normującej program "Rodzina na Swoim" zawarł bowiem dodatkowe zapisy niekorzystne dla kredytobiorców:
Zmniejszenie limitu ceny oznacza dla dotychczasowej grupy beneficjentów ograniczenie liczby mieszkań spełniających wymóg cenowy w programie o około 40 proc. - wskazują dane Home Broker. Dodatkowo należy zauważyć, że mieszkań dla singli - czyli tych o powierzchni do 50 m kw. - pozostało w ofercie na rynku pierwotnym o 70 proc. mniej niż lokali do 75 m kw., które obecnie można kupić w programie "Rodzina na Swoim". Reasumując, osoby prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe będą miały do wyboru na rynku pierwotnym pięciokrotnie mniej lokali niż małżeństwa na obecnych zasadach. Dodatkowo z programu wyłączone zostaną mieszkania używane, które obecnie stanowią większość lokali kupowanych na kredyt z rządową dopłatą. - Bazując na doświadczeniach tego roku, zmiany w programie Rodzina na Swoim mogą mieć znacznie większy wpływ na rynek mieszkaniowy niż nagłośniona w mediach podwyżka stawki VAT o 1 pp. - zauważa Tomasz Panabażys, dyrektor zarządzający i członek zarządu, J.W. Construction Holding S.A.
Po przyjęciu rządowych zmian najgorsza sytuacja wśród przebadanych miast będzie miała miejsce w Szczecinie, gdzie zaledwie jedna na 50 nieruchomości będzie spełniała wymogi rządowego wsparcia. Powodem jest tu niski limit ceny m kw. lokalu, który nie przystaje do obecnych realiów rynkowych w stolicy województwa zachodniopomorskiego.
Odrobinę lepsza sytuacja maluje się w takich miastach jak Kraków, Poznań czy Wrocław, gdzie kilkanaście procent mieszkań w grupie do 50 m kw. spełnia wymóg cenowy programu "Rodzina na Swoim". Należy jednak pamiętać, że mieszkań o takiej powierzchni pozostało na rynku relatywnie niewiele.
W najlepszej sytuacji będą mieszkańcy Bydgoszczy. Single, ale i małżeństwa oraz osoby samotnie wychowujące dziecko mogą tu wybierać spośród prawie całej oferty deweloperów, o ile lokal spełniać będzie wymóg powierzchni. Powodem jest bardzo wysoki limit ceny m kw., który nawet po postulowanym przez rząd obniżeniu będzie przewyższał o 500 zł w przeliczeniu na m kw. średnią cenę ofertową mieszkań na rynku pierwotnym w Bydgoszczy.
Są także miasta, w których odsetek mieszkań spełniających wymagania programu "Rodzina na Swoim" jest znacznie niższy w grupie lokali dla singli niż dla rodzin. Najbardziej jaskrawym przykładem są tu Warszawa i Łódź. W stolicy w przyszłym roku małżeństwa będą mogły wybierać spośród 41 proc. ofert mieszkań o powierzchni do 75 m kw. W przypadku singli wybór paść może jedynie na jedno z 17 proc. mieszkań o powierzchni do 50 m kw. W Łodzi jest to odpowiednio 79 proc. oferty na rynku pierwotnym wśród lokali do 75 m kw. i 59 proc. tych o powierzchni do 50 m kw.
W Warszawie single po rozszerzeniu programu będą mogli znaleźć mieszkanie na terenie najtańszych dzielnic.
Bartosz Turek
Analityk Rynku Nieruchomości Home Broker
| Brak komentarzy, twój bedzie pierwszy. | |
Pokaż wszystkie komentarze
|